Chciałabym cofnąć czas. Troszeczkę. Nie jakoś znowu bardzo daleko, żeby nie cierpieć, tak długo czekając. Ale troszeczkę. Żeby najlepsze wciąż było przede mną. I najlepiej jeszcze, żebym wiedziała, że to mnie spotka (i kiedy). Mogłabym się jakoś przygotować...
Dzisiejszy dzień prawie przeżyty. no właśnie- tylko przeżyty. A ja potrzebuję czegoś ekscytującego! Czegoś, co uświadomi mi, że teraz oto właśnie żyję. Wiem, wiem, mam swoje wymagania.
Nie chcę o tym mówić.
Albo nie.
Chcę.
Sama już nie wiem...
I loved him. I loved him, I loved him, I loved him. And I still love him. I love him.


0 komentarze:
Prześlij komentarz